Model z ogonem, czyli jak nie zrobić z pupilka Wielkiej Czarnej Plamy Na Kubku

Model z ogonem, czyli jak nie zrobić z pupilka Wielkiej Czarnej Plamy Na Kubku

Pan Czesio

Słuchajcie no Mili Państwo, sprawa jest poważna. Ta sprawa to zdjęcia Waszych pupili, które czasem przypominają bardziej test Rorschacha niż ukochanego Miauczysława czy Pućkę ;). Chcecie mieć piękny kubek albo poduszkę, na której pieskun czy kitku wygląda jak gwiazda Hollywood? No to musimy pogadać o „warsztacie”. Żeby grafika w pracowni Pana Czesia wyszła miodzio, Wasze zdjęcie nie może być zagadką dla detektywa ;) Oto trzy złote zasady: 1. Światło, a nie ciemność egipska! Jak pies połowę pyszczka ma w słońcu, a drugą w głębokim cieniu, to na grafice będzie wyglądał, jakby brał udział w castingu do horroru o Dwóch Twarzach. Pilnujcie, żeby światło padało na zwierzaka równo. Najlepiej przy oknie albo na spacerze w dzień. Jeśli jedna strona jest czarna jak smoła, to Pan Czesio cudotwórcą nie jest – cienia w oko nie zamieni! 2. Uszy to nie opcja dodatkowa! Nic tak nie boli mojego estetycznego serca, jak ucięte ucho albo brak kawałka czubka głowy. Jeśli w kadrze brakuje uszu, to na koszulce pies też będzie ich nie miał. Nie róbcie z pupila Van Gogha! Zostawcie mu trochę luzu nad głową w kadrze. Lepiej mieć więcej tła, które wytniemy, niż za mało psa w psie. 3. Ostrość, czyli nie trzęś ręką! Jeśli zdjęcie wygląda, jakby było robione kalkulatorem podczas trzęsienia ziemi, to nawet najlepszy filtr tego nie uratuje. My chcemy widzieć każdy kłaczek i ten błysk w oku, a nie rozmazaną smugę, która równie dobrze może być kotem, jak i niedźwiedziem polarnym. Oprzyj łokieć o stół, wstrzymaj oddech i... pstryk! I słuchajcie, to nie musi być super żyleta robiona super obiektywem, wystarczy telefon, ale z ostrością skupioną na zwierzaku, a nie na drzewie tle ;) Pamiętajcie: im lepsza fotka, tym lepszy gadżet. Pan Czesio dba o detale, ale z pustego to i Salomon nie naleje, a co dopiero ja! No i rzecz niby błacha, ale jakże często pomijana - robisz zdjęcie telefonem? Wytrzyj obiektyw nawet rękawem bluzy i daj maksymalną jasność ekranu. Różnica jest niesamowita! Chcesz sprawdzić, czy Twoje zdjęcie przejdzie test Pana Czesia? Podeślij je do nas, a rzucimy okiem, czy Twój pupil nadaje się na kandydata do Twojej nowej ulubionej kawy!

Powrót do blogu